Odejście Tomasza Wiktorowskiego i moje opinie o sztabie Igi na przyszłosć

Spodziewałem się zmian w teamie Igi. Za ważne dla niej Igrzyska i za dużo było w niej emocji, aby nie myśleć o zmianach i nie podjąć kroków. Uważałem jednak, że nastąpią one po sezonie jak miało to miejsce w 2021 roku, kiedy Tomasz Wiktorowski zastąpił Piotra Sierzputowskiego. Widocznie atmosfera była już teraz za gorąca i jedna ze stron, a może dwie uznały, że bez sensu to ciągnąć. Paradoksalnie etap sezonu na zmiany nie jest zły. Więcej czasu do namysłu, a jeśli Idze nie zależy na numerze 1 bardzo mocno, to naprawdę nic się nie stanie jeśli go straci i odpuści podróże do dalekich Chin. Oby ten czas spożytkowała jak najlepiej. I nawet nie tyle dla swojej formy, ale zdrowia i samopoczucia. Mam szczerą nadzieję, że właśnie tak będzie. PAP/Marcin Cholewiński Jak oceniam rozstanie z Tomaszem Wiktorowskim? Tomasz Wiktorowski osiągnął z Igą coś absolutnie wyjątkowego. 4 wygrane szlemy, blisko 20 turniejów. Dołożył cegłę do tego, że została w zasadz...