Zapowiedź US Open 2024 w turnieju Pań

Nie ukrywam, że miesiące wakacyjne są czasem kiedy jestem mniej na bieżąco z tenisem. Wiadomo - pogoda jest pokusą, której trudno się oprzeć, a przy tym - jak w przypadku formy zawodniczek, często w tych okolicach nasila się zmęczenie i coś w rodzaju lekkiego przesytu nawet dla takiego fanatyka. Do tego jest to okres w którym często mamy więcej turniejów niższej rangi. A w tym roku dodatkowo mieliśmy Igrzyska Olimpijskie, na które przez 2 tygodnie przelałem swoją sportową miłość oglądając tyle ile tylko mogę. Wszystko jednak wraca do normy przed US Open kiedy głód tenisa po lekkim detoksie wraca i z niecierpliwością odliczam dni, a potem godziny do rozpoczęcia ostatniego wielkiego szlema w sezonie. Sposobem na wypełnienie tego czasu jest napisanie tekstu ze swoimi przemyśleniami na temat zbliżającej się edycji, która oczywiście zapowiada się ciekawie! PAP/EPA Iga jest jedną z głównych faworytek Z jednej strony nie jestem zwolennikiem oceniania drabinek (szczególnie od 3 rundy), al...