Martyna Kubka: Nie możemy mówić o jakiejkolwiek selekcji sponsorów

Martyna Kubka to 7 obecnie tenisistka w Polsce. W ostatnim czasie 23-latka osiąga coraz lepsze wyniki zarówno w singlu, jak i deblu na co najlepszym świadectwem jest zwycięstwo wraz z Weroniką Falkowską w turnieju rangi WTA 125, który odbywał się nie tak dawno w Warszawie. W tym wywiadzie porozmawialiśmy o planach Martyny na dalszą część sezonu, jak wyglądają turnieje o których mniej można usłyszeć w mediach, pozyskiwaniu sponsorów czy codziennym życiu młodej tenisistki. Zapraszam do przeczytania i poznania Martyny oraz polskiego tenisa bliżej!

Instagram, Martyna Kubka

Martyna, Twoje wyniki deblowe w tym roku są imponujące. Wygrałaś 8 z 9 ostatnich turniejów w jakich brałaś udział. Ostatnio z Weroniką Falkowską wygrałaś najbardziej prestiżowy turniej rangi WTA 125 w Warszawie.  Jak ta wygrana różniła się smakiem w porównaniu do poprzednich triumfów?

Odp.: Myślę, że ta wygrana w Warszawie smakuje najlepiej i tu nie ma co ukrywać. Jest to mój największy deblowy sukces w karierze i pierwszy wygrany turniej z cyklu WTA. Naprawdę było to niesamowite uczucie. A jeszcze zrobiłam to w Warszawie, czyli miejscu gdzie aktualnie mieszkam i trenuję - przed własną publicznością. To był naprawdę niezapomniany tydzień i na pewno będę pamiętać go do końca życia - szczególnie, że to było moje pierwsze turniejowe zwycięstwo w turnieju rangi WTA.


Wygrywasz niezależnie od partnerki, ponieważ w tym czasie grałaś z kilkoma zawodniczkami i jest to dość ciekawy wątek. Zakładam, że wynika z faktu iż Twój kalendarz dostosowany jest pod starty singlowe. Jak dokładnie odbywa się proces doboru koleżanki do gry w parze na turniejach gdzie występujesz?

Jeśli chodzi o dobór partnerki na turniejach, to sytuacja nie jest zbyt skomplikowana. Na ten moment wybieram turnieje głównie pod względem singlowym, więc po prostu po terminie odwołań (finalna lista zgłoszeniowa, czyli ostatecznie lista zawodniczek, które znajdują się na nich już po terminie umożliwiającym wycofanie się) sprawdzam listę jakie zawodniczki też się zgłosiły do danego turnieju i po prostu wybieram z kim najlepiej by mi się grało. Czasem są to dziewczyny z którymi już grałam, a czasem nie. Jeśli nie, to też oczywiście staram się wybierać z tych dziewczyn, które mają dość wysoki ranking deblowy, więc tutaj nie ma tak naprawdę żadnej zasady :) 


Przejdźmy do rozgrywek singlowych. W tym sezonie grasz głównie w turniejach ITF 25, ITF 35 i ITF 50, ale miałaś okazję wziąć udział w turnieju w Warszawie WTA 125 czy kwalifikacjach do zawodów wyższej rangi w Rouen. To na pewno istotne, gdyż zyskujesz cenne doświadczenia. Co jest dla Ciebie największym profitem z udziału w takich turniejach rozgrywanych pod egidą WTA?

Granie w turniejach WTA jest dla mnie bardzo ważne, bo zyskuję naprawdę bardzo, bardzo cenne doświadczenie. Obywam się na takich turniejach, a to jest też zupełnie inna organizacja wszystkiego niż na ITF-ach - już nawet nie wspominając o znacznie lepszych zawodniczkach. Cała ta otoczka turnieju to jest zupełnie coś innego. To też ogrywanie się na większych stadionach i cieszę się, że miałam okazję już parę razy zagrać na takich większych kortach. Pamiętam, że jak pierwszy czy drugi raz wychodziłam na duży kort, to stres mnie po prostu zjadł totalnie od środka, a teraz już się do tego przyzwyczaiłam. Na pewno nie mogę jeszcze powiedzieć, że w 100%, ale czuję wtedy dużo mniejszą presję i kibice mi pomagają. Nie odczuwam przez to większej presji, tylko cieszę się, że ludzie są na moich meczach i dodaje mi to jeszcze większej motywacji.


Z mojej perspektywy naprawdę nie widzę zbyt dużej różnicy w jakości gry zawodniczek z drugiej i trzeciej setki - w której jestem przekonany, że niebawem się znajdziesz. Chyba nawet większą dostrzegam w takim kortowym sprycie czy doświadczeniu aniżeli umiejętnościach. Zresztą o zbliżonym poziomie świadczą chociażby Twoje spotkania z Terezą Martincovą, Xinyu Gao czy Zariną Diyas, z którymi w tym roku rozegrałaś wyrównane pojedynki. A co Twoim zdaniem musi zrobić lub zmienić Martyna Kubka, aby dojść do poziomu top 150 światowego rankingu?

Uważam, że moja gra w ostatnim roku bardzo się poprawiła. Zresztą myślę, że pokazują to też wyniki. Jestem coraz bardziej solidna na korcie, przez co stałam się też pewniejsza siebie. Decyduję się też na bardziej odważne zagrania i jestem bardziej agresywna. A czego mi brakuje? Myślę, że utrzymanie tego poziomu przez cały mecz, a później tak naprawdę to do końca turnieju. Wydaje mi się, że na ten moment taka jest największa różnica, że ten poziom u mnie jest naprawdę dobry, bo czuję ten progres, ale brakuje jeszcze tej powtarzalności. Jestem w stanie tak dobrze zagrać 1 czy 2 mecze, a trzeba rozegrać ich 5 lub 6 i powtarzać to tak naprawdę na wielu turniejach. Zatem myślę, że ta powtarzalność jest tutaj kluczem, by awansować wyżej.


Chciałbym poruszyć kwestie organizacyjne dotyczące turniejów niższej rangi ITF 35 lub ITF 50 w których występowałaś do tej pory najczęściej, a o których zwykli kibice tenisa wiedzą znacznie mniej. Jak one wyglądają? Istnieje w nich duże ryzyko “miny” czyli turnieju, który zapowiada się dobrze, ale okazuje się fatalnie zorganizowany? I co decyduje o wyborze danego miejsca? Dokonujesz re-searchu lub pytasz znajome tenisistki o opinie jeśli gdzieś wybierasz się pierwszy raz? I czy możesz powiedzieć co jest według Ciebie w takich turniejach wyznacznikiem profesjonalizmu, a jakie zdarzyły Ci się sytuację, które najbardziej negatywnie rozczarowały?

Jak wiemy turnieje ITF to są turnieje o niższym szczeblu, więc ta organizacja jest na pewno gorsza niż WTA. Aczkolwiek to też zależy od organizacji, bo na pewno inna jest turnieju rangi ITF 15, a inna ITF 100. Tam już mówimy o dobrej organizacji. Na tych niższych naprawdę jest bardzo różnie, bo potrafi się trafić taka “25” świetnie zorganizowana, gdzie obsługa turnieju naprawdę robi dobrą robotę, a zdarzają się turnieje o średniej jakości i czasami ciężko jest to przewidzieć. Staram się po prostu zaakceptować i jeśli coś mi nie pasuje, to znaleźć rozwiązania już na miejscu.  A czy dokonuje re-searchu? Część z tych miejsc już znam, ponieważ te turnieje rok w rok się często powtarzają. więc jakąś wiedzę mam. Staram się wyjeżdżać do krajów, które lepiej znam i mam większe zaufanie do standardów jakie tam panują - oczywiście głównie to Europa i kraje, które znam lepiej tenisowo i wiem, że pewnie mogę się tam spodziewać lepszej organizacji. Ale tak - jeżeli czegoś nie wiem, to zdarza się, że pytam koleżanek co sądzą o danym turnieju. 

A co do sytuacji, to zdarzyło się na przykład, że transport do hotelu był 2-3 razy dziennie i trzeba było posiłkować się taksówką bądź uberem. Zdarzało się też, że jedzenie na kortach było tak tragiczne, że nie dało się go zjeść. 2 razy zatrułam się jedzeniem na kortach, bo było naprawdę niedobre. Czasami (choć myślę, że coraz rzadziej) dobór hotelu jest też dość “interesujący”. Ja naprawdę nie mam dużych wymagań, aczkolwiek organizatorzy potrafią wybrać hotel, który pozostawia wiele do życzenia. Tak więc zdarzają się jakieś gorsze sytuacje, ale tak jak mówię - staram się takie rzeczy akceptować i wiem, że takie sytuacje mogą się wydarzyć i jeżeli coś mi nie pasuje w hotelu czy jedzeniu, to po prostu zmienię hotel albo pójdę do innej restauracji. 


Cofnijmy się jeszcze do wcześniejszych lat - może nastoletnich, bo to istotny, ale też trudny czas dla kariery. Z tego co się orientuję to wtedy pojawiają się znacznie większe obciążenia finansowe, czasowe czy logistyczne. Jakie były dla Ciebie największe trudności kiedy jako młoda dziewczyna zaczęłaś regularnie brać udział w zawodach?

Wydaje mi się, że nie było takich większych trudności jakie mnie spotkały. Powiedziałabym może, że gdzieś na początku była to bariera językowa, jak jeszcze byłam młodsza, bo wstydziłam się trochę mówić po angielsku i też wielu rzeczy na pewno dobrze nie rozumiałam. To mnie pewnie też troszeczkę deprymowało na tych wyjazdach. Ale nie miałam jakichś większych trudności, ponieważ miałam to szczęście, że mój Tata mógł ze mną jeździć na prawie wszystkie turnieje po Europie. Tak naprawdę to braliśmy auto, wsiadaliśmy i jechaliśmy na turniej. Miałam to bardzo fajnie zorganizowane. Ja też od małego, bo od 8-10 roku życia trenowałam nie tylko w moim rodzinnym mieście (Zielona Góra), ale też już w Poznaniu czy Warszawie, więc to było tak, że już wtedy często w weekendy wyjeżdżałam. Potem to oczywiście działo się to jeszcze częściej i byłam przyzwyczajona do takiego ciągłego życia na walizkach. Myślę, że teraz przez to jest mi trochę łatwiej. Jeszcze jeżeli chodzi o problemy to na pewno COVID jeszcze parę lat temu. Jak się zaczął, to spowodował problemy finansowe. Mój Tata musiał zamknąć firmę na jakiś czas, więc trzeba było poszukać sponsorów, ale na szczęście przebrnęliśmy przez ten okres z czego bardzo się cieszę.


Mogę zapytać jak wygląda kwestia sponsorów na Twoim etapie kariery? Czy ich pozyskanie jest dużym wyzwaniem i wymaga zaangażowania ze strony Twojego teamu - czy być może przeciwnie - możliwa jest już ich selekcja?

Tak, zdecydowanie pozyskanie sponsorów jest bardzo dużym wyzwaniem i na pewno nie możemy tutaj mówić o jakiejkolwiek selekcji. Ja mam to szczęście, że mam wsparcie Polskiego Związku Tenisa, firmy Inter Europol oraz mojego klub WKT Mera Warszawa. Bez nich tak naprawdę nie byłabym w stanie kontynuować mojej kariery, tak więc jestem naprawdę bardzo wdzięczna, że mnie wspierają, bo pozyskanie sponsora w tych czasach nie jest łatwa i mocno doceniam to co mam.


Jakie są Twoje główne założenia/plany na drugą część sezonu? Na turniejach jakiej rangi zamierzasz się koncentrować i jakie towarzyszą temu cele?  

Jeśli chodzi o plany na drugą część sezonu, to tyle ile będę mogła, będę kontynuowała grę turniejów na nawierzchni twardej, ponieważ preferuję ją. To ona najbardziej pasuje do mojego stylu gry i lepiej się na niej czuję. Niestety tego wyboru turniejów nie ma za dużego, więc będę grała tak naprawdę to co będzie - głównie ITF-y, aczkolwiek będę starała się też je przeplatać jeśli będzie taka okazja turniejami WTA. Czasami być może nawet zagram tam samego debla, bo jest to kolejne cenne doświadczenie w takich turniejach oraz możliwość zdobycia większych punktów do rankingu. Tak więc zobaczymy jak ten kalendarz będzie wyglądał. Będę grała to co będzie i myślę, że będzie to głównie w Europie. 

Instagram, Martyna Kubka


Gdybyś miała możliwość rozegrania kilku treningów z 2 zawodniczkami ze światowego touru to na które padłby wybór i czego chciałabyś najbardziej się od nich nauczyć? 

Myślę, że byłaby to Iga Świątek pomimo tego, że oczywiście miałyśmy już okazję wielokrotnie trenować i grać też przeciwko sobie mecze, bo jesteśmy z tego samego rocznika. Nawet w zeszłym roku miałam okazję z nią potrenować. Bardzo imponuje mi jej poruszanie się po korcie. Jest to nieprawdopodobne i to chciałabym jak najbardziej podpatrzeć oraz poprawić u siebie. A drugą zawodniczką myślę, że byłaby Aryna Sabalenka, ponieważ jej styl gry jest zbliżony do mojego. Gra agresywnie, jej uderzenia są bardzo mocne i jest przy tym też powtarzalna, więc z nią też chętnie bym potrenowała i trochę jej gry podpatrzyła.


Na koniec króciutkie pytanie, ale na czasie. Jako Córka Olimpijczyków wolałabyś wygrać złoty medal olimpijski czy jednak wielkiego szlema?

Jest to naprawdę ciężkie pytanie i ciężko będzie mi na nie odpowiedzieć, bo na pewno ta tradycja olimpijska w rodzinie jest dla mnie bardzo ważna. Na pewno chciałabym wziąć udział w przyszłości w Igrzyskach. Aczkolwiek wygranie wielkiego szlema jest czymś o czym też marzę, dlatego to bardzo ciężkie pytanie i ciężko mi jest wybrać jedną odpowiedź. Ale jeśli miałby to być wielki szlem, to najlepiej gdyby to było Australian Open albo Wimbledon.


Dziękuję za rozmowę Martyna!!


----

PS A jeśli doceniasz moje teksty, mam prośbę o zaobserowanie na “X”. Będę tam wrzucał regularnie artykuły, a nie ukrywam, że zasięgi (a może dopaminy z nimi związane) są sporą motywacją do tworzenia nowego contentu! Link TUTAJ : https://twitter.com/Kamilku16


I jeszcze polecajki 2 miejsc, które szczerze rekomenduję wszystkim fanom tenisa!

Profil na X “Z kortu - informacje tenisowe | Tennis news”, gdzie znajdziesz na bieżąco wszystkie informacje o tym co dzieje się w tenisie. Mateusz jest dla mnie takim Łukaszem Bokiem z KiKŚ dla tenisa, a jego informacje są zawsze rzetelne i błyskawiczne. Link TUTAJhttps://twitter.com/z_kortu

Grupa na Facebooku “Nie Śpię, bo oglądam tenis”, gdzie możesz przeżywać tenisowe emocje wspólnie z innymi miłośnikami w zdrowej i kulturalnej atmosferze na bieżąco. A tenisowych freaków w Polsce jest już naprawdę dużo. Link TUTAJhttps://www.facebook.com/groups/178960806040159

---------

Poznaj mój Skarb Kibica WTA!

Zapraszam Cię serdecznie do zapoznania się z moim "Skarbem Kibica WTA 2024". To 139 stron pasji do tenisa i być może interesujących dla Ciebie informacji. Znajdziesz go klikając poniżej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odejście Tomasza Wiktorowskiego i moje opinie o sztabie Igi na przyszłosć

Sandra Zaniewska: Tenis na przestrzeni lat stał się bardziej agresywny, ale korty wolniejsze

Skarb Kibica WTA 2024