WTA 2024 - moje miejsca 3-5
Czas na przedstawienie zawodniczek na miejsca 3,4,5. Mamy tutaj 3 zawodniczki, które cechuje finezyjna gra, potężny serwis oraz doskonała gry na linii również w biegu. Czy już domyślasz się jakie to Panie? Odpowiedź znajdziesz poniżej, jednak już tutaj ujawnię, że są to tenisistki, które mają za sobą doskonały sezon w którym udowodniły, że potrafią wygrać z każdą. I każda z nich ma potencjał, aby wygrać wielkiego szlema, choć do tej pory wspólnie tylko 2 razy były w jego finale.
Jimmie 48, Tennis Photographer
3. Jessica Pegula
Jedna z najrówniej grających zawodniczek w tourze, która z rokrocznie
wykonuje małe kroczki w górę na schodach zwanych postępem. Przyznam, że
mam mieszane odczucia względem jej ogromnego zaangażowania w grę mikstową
oraz deblową. Mimo znakomitych wyników (numer 2 w zeszłym sezonie wraz z
Coco Gauff) i niewątpliwych korzyści jakie przynosi (chociażby gra przy
siatce) generuje to dodatkowe obciążenia. Agnieszka Radwańska powiedziała
ciekawe słowa, że Jessie prawdopodobnie nie lubi klasycznie trenować i tak
traktuje grę w parach. Martwię się tylko czy długofalowo nie jest do zbyt
obciążające. Z drugiej strony Amerykanka jest rozsądną tenisistką i musi
zdawać sobie sprawę do dla niej dobre. Jessie potrafi grać bardzo
kombinacyjnie i świetnie czuje się na linii - również poruszając się
wzdłuż niej - i to niekoniecznie w ofensywie. Posiada też bardzo duże
umiejętności gry kombinacyjnej i przy siatce. Jej mentalność też jest na
jak najbardziej wysokim poziomie. W ten sezon ponownie wkroczy nieco w
cieniu swojej deblowej koleżanki, ale wcale nie jest powiedziane, że tak
będzie cały czas. Szczególnie, że jej wysoki poziom gry wydaje się być
bardziej ustabilizowany. W moim odczuciu bez braku niespodziewanych
problemów, osiągnie w nim ponownie znakomite wyniki i niezmiennie będzie
utrzymywać miejsce w czołówce. A delikatna poprawa gry, może znacząco
poprawić wynik punktowy. I bardzo liczę, że ta niezwykle pogodna
dziewczyna pokaże jak znakomitą jest tenisistką, ponieważ niektórzy
dziennikarze potrafią o tym zapominać. Amerykanka zasługuje, aby patrząc
na nią przez pryzmat tenisa, ponieważ od kilku lat należy do ścisłej
czołówki.
PAP/EPA
Ważne momenty w sezonie
Jessica Pegula może sama sobie stworzyć ważne momenty w tym sezonie, a
będą ku temu 4 wielkie okazje. Przy dobrej formie to zawodniczka zdolna do
wygrania wielkiego szlema. W tych turniejach nie została jeszcze
pozytywnie zweryfikowana, ale ma wszelkie atuty żeby to się stało już
teraz. Może z wyjątkiem Rolanda Garrosa, bo na kortach ziemnych jej
argumenty są nieco mniej uwydatnione. Niemniej jednak obecnie 29-latka
zdaje się wkraczać w najlepszy etap swojej kariery i zapewne jest tego
świadoma. Ma również 2 dodatkowe małe motywacje jakimi są powtórzenie
doskonałych wyników z debla czy zostanie numer 1 w USA. Z ostatnich
sezonów najlepiej wspominać będzie turnieju rangi 1000, ale podobać się
może, że bardzo rzadko odpada w pierwszych rundach zawodów. Ważne, aby
utrzymała tą stabilność, a jeśli przy tym osiągnie spektakularny wynik w
wielkim szlemie, to przed Jessie może być najlepszy sezon w karierze.
Dlaczego takie miejsce?
Jednym z głównych pytań jakie mi się nasuwa jest czy Jessie pokona barierę
ćwierćfinału w wielkim szlemie. Moim zdaniem tak, bo ma ku temu wszelkie
argumenty i trudno wyjaśnić dlaczego to jeszcze się nie wydarzyło. Jeśli
to zrobi i utrzyma świetną dyspozycję przez cały sezon to mam zawodniczkę
posiadającą wszystkie argumenty aby ukończyć sezon na podium. Fajne jest,
że 29-latka wyciąga wnioski, bo to bardzo ważne dla progresu. Obserwując
jej grę mam wrażenie, że przy utrzymaniu odpowiedniej motoryki nie ma zbyt
wielu obaw, że obniży swoje loty. Nastawiam się na minimum jedną wygraną w
turnieju rangi 1000 i co najmniej 1 półfinał - a może nawet coś więcej w
przypadku wielkiego szlema. Suma sumarum, stawiam na sezon z rekordową
liczbą punktów, czyli przekroczenie 5975 punktów zdobytych w tym sezonie.
Cierpliwy, powolny progres robi swoje.
Śledź Jessicę na Instagramie: https://www.instagram.com/jpegula/
Moment sezonu 2023:
4. Elena Rybakina
Elena jest dla mnie zawodniczką znakomitą i nieobliczalną, a zatem
intrygującą. Oprócz względów czysto sportowych interesujące jest jej
nadludzkie panowanie nad emocjami na korcie. Nie koliduje to jednak, aby w
dość odważny sposób krytykowała (nie bez powodu) między innymi władze WTA.
Wracając jednak do sportu.Repertuar jej zagrań na wysokim poziomie jest
obecnie raczej nieco mniejszy, niż wyżej wspomnianych rywalek.Jednocześnie
potężny serwis i forehand są bronią, którą może zniszczyć każdego, a Elena
udowadnia to regularnie. Ostatni sezon jest tego najlepszym przykładem,
ponieważ miała w nim dodatni bilans z I.Światek czy A.Sabalenką. Warto
również docenić, że się rozwija, ponieważ zanotowała w ostatnich miesiącach
znaczny postęp w grze defensywnej czy też na ziemii (wygrała nawet w
Rzymie). Czasami jednak wciąż mam wrażenie, że w niektórych elementach gry
jej tenis ma jeszcze sporo widocznych mankamentów. Na myśl przychodzą mi
tutaj aspekty motoryczne. Ubiegły intensywny sezon dał się 24-latce
ewidentnie we znaki, a było to zauważalne już w jego połowie. Niemniej
zdrowa i dobrze dysponowana Rybakina, to piekielnie groźna tenisistka zdolna
do każdego. Taka wygrała Wimbledon 2022. Sądze, że to “Ryba” ma na trawie
nadal najwięcej argumentów z całego touru. Obserwując jej grę, będę zwracał
uwagę szczególnie na elementy, które nie były jej głównymi atutami - tych
nie straci. Ciekawi mnie przede wszystkim czy poprawi grę przy siatce, do
której ma świetne predyspozycje. Ważny jest również aspekt poruszania się po
korcie. Przy delikatnej poprawie tych elementów, powinien to być dla
reprezentantki Kazachstanu kolejny sezon z dużymi wynikami. Nastawiam się
jednak na kolejny sezon z cyklu “up and down”, w którym liczę na więcej
“up”, ponieważ to interesująca zawodniczka.
PAP/EPA
Ważne momenty w sezonie
Bardzo trudny może być dla Eleny 1 kwartał. Broni wtedy bardzo ponad
połowy zdobytych przez cały sezon punktów i niepowodzenia będą skutkować
spadkiem w rankingu. Jej zaletą jest, że raczej nie będzie sobie tym
zaprzątać głowy i skupi na swojej pracy, a nawet gorsze wyniki nie będą
źle wpływać na jej morale. Dla przebiegu sezonu jednak fajnie gdyby
pokazała się wtedy z dobrej strony. Dlaczego? Ponieważ przyjdzie gra na
ziemii, która mimo wygranej w Rzymie w sezonie 2023 jest dla niej
najgorszą nawierzchnią. Tam nie będzie łatwo bronić punktów, ale później
sytuacja stanie się zgoła odmienna. Właściwie od Wimbledonu ma do obrony
naprawdę niewielkie ilości punktów i praktycznie każdy dobry wynik będzie
potencjalnie jej rankingową korzyścią. Na pewno dobre AO i Sunshine
Doubles będą pomocne, aby mieć dobrą pozycją startową od Wimbledonu.
Zdrowa i dobrze przygotowana do sezonu 24-latka powinna bez problemu
ponownie pojawić zakończyć sezon w gronie najlepszych.
Dlaczego takie miejsce?
To dziewczyna, która potrafi wygrywać duże turnieje, dlatego stawiam, że z
paru prestiżowych lokalizacji wywiezie duże liczby punktów, pojawiając się
w finalnych fazach zawodów. A dobrze wiemy, że one są kluczowe dla
rankingu. Uważam, że może spokojnie wygrać co najmniej 2 turnieje rangi
1000 lub wielki szlem. Zakładając dobre przygotowanie fizyczne, fani Eleny
Rybakiny mogą być optymistami. Ja jestem, choć z drugiej strony mam
wątpliwości czy będzie potrafiła być na tyle stabilna przez cały sezon,
aby zakończyć go na podium. Warto pamiętać, że byłby to już dla niej
trzeci taki sezon z rzędu, ponieważ ze względu na brak punktów za
Wimbledon 2022 długo była w rankingu niżej niż powinna i w jej przypadku
historia rankingowa jest myląca, ponieważ do czołówki należy spokojnie od
3 lat. Bardzo realne wydają się mi sukcesy na Wimbledonie i podczas
Sunshine Doubles.
Śledź Elenę na Instagramie: https://www.instagram.com/lenarybakina/
Moment sezonu 2023:
5. Naomi Osaka
Wraca do touru jako młoda mama :) Jeśli pozycja Naomi jest dla Ciebie
zaskakująca, bo szczególnie w pamięci zapadło Ci to co działo się w
ostatnich miesiącach przed przerwą macierzyńską, to doskonale Cię
rozumiem. Ja również zupełnie nie wiem czego się spodziewać po jej
powrocie. Wiem natomiast, że będącą w swojej optymalnej formie i
sfokusowana na tenisie Japonka będzie w stanie być jedną z najlepszych
tenisistek na świecie. Na jej korzyść powinno zadziałać, że przystąpi do
nowego sezonu z mniejszą presją na wynik ze strony kibiców, jak i pewnie
własną. To układa mi się w całość, której efektem będzie znakomita gra,
jaką fascynowała nas wielokrotnie. Chyba nikt w kobiecym tourze, nie
potrafi tak doskonale prowadzić gry ze środka kortu, jak robi to 26-letnia
Japonka. Dysponuje potężnym serwisem, returnem i forhendem przez co jest
bardzo trudna do zdominowania na korcie. 4 wygrane turnieje wielkoszlemowe
wzięły się głównie stąd, choć dużych atutów była rakieta numer 1 ma
oczywiście więcej. Ja bardzo cenię zwycięski mental. Bilans 4-0 w
wielkoszlemowych finałach jest nielada wyczynem. Z pewnością poczynania
tej niezwykle popularnej Japonki będą ciekawić cały tenisowy świat. Ja też
będę mocno dopingował, aby wróciła “stara”, dawna Naomi, która jest jedną
z najbardziej utalentowanych tenisistek ostatnich lat. To bardzo ciekawe
jak Naomi wejdzie w sezon, szczególnie biorąc pod uwagę, że do marca
będzie się rozgrywał na jej ulubionych kortach twardych. Pierwszy dobry
sprawdzian nastąpi już w rozpoczynającym nowy sezon turnieju w Brisbane,
gdzie potwierdziła swój start.
PAP/EPA
Ważne momenty w sezonie
W styczniu, lutym i marcu gramy na hardzie i to będzie czas niezwykle
ważny. To jak odnajdzie się na korcie w Australii czy podczas Sunshine
Doubles jest kluczowe dla przebiegu sezonu, a może i przebieg dalszej
kariery. Japonka nic nie musi, ponieważ na palcach jednej ręki można
wymienić aktywne tenisistki, które mogłyby konkurować z nią pod względem
sportowym, finansowym czy marketingowym. Obawiam się tylko, że większe
trudności i niepowodzenia, mogą ją zniechęcić i wpłynąć na nastawienie w
dalszej fazie. Nie chce mi się bowiem wierzyć, że Japonka haitańskiego
pochodzenia będzie miała dużą determinację do gry jeśli jej ranking będzie
oscylował w granicach 50-100 miejsca. Tak więc zdobywanie większej ilości
punktów od początku będzie istotne, a pomoc w tym mogą dzikie karty, które
organizatorzy zapewne chętnie będą jej wręczać. Jeśli Naomi w pierwszych
trzech miesiącach złapie swoją formę to będzie dobrze. Ale jeśli tego nie
zrobi do czasu kiedy sezon przeniesie się na ziemię, to może być już
trudniej.
Dlaczego takie miejsce?
Spodziewam się powrotu znakomitej wersji Naomi Osaki. To zawodniczka, która
może śmiało wygrać turniej wielkoszlemowy już w tym roku. Zwłaszcza na
nawierzchni twardej, gdzie święciła wszystkie dotychczasowe 4 triumfy.
Naprawdę jestem w stanie uwierzyć, że zwycięży w tym roku na kortach
Flushing Meadows, a dużo obiecuje sobie po jej występach w marcu podczas
prestiżowych zawodów Indian Wells i Miami, ponieważ będzie to okres kiedy
powinna już na dobre odnaleźć się w cyklu. A duże sukcesy mogą zapewnić
miejsce w czołowej 8. Nie nastawiam się jednak, że będzie jej łatwo
utrzymać dobrą formę przez cały sezon, na co z pewnością stać zawodniczki,
które nie miały przerwy w występach, a dodatkowo słyną ze znakomitego
przygotowania fizycznego. Kilka doskonałych turniejów może jednak sprawić,
że zakończy sezon miejscem premiowanym występem w finałach Masters.
Śledź Naomi na Instagramie: https://www.instagram.com/naomiosaka/
Moment sezonu 2023: brak, ale poniżej najlepszy w karierze
Napisz czy moje typy są dla Ciebie zaskakujące! Uważasz, że Karolina,
Jessie i Elina będą na podobnych lokatach, a być może według Ciebie ich
sezon będzie znacznie lepszy lub gorszy?
---------
Poznaj mój Skarb Kibica WTA!
Zapraszam Cię serdecznie do zapoznania się z moim "Skarbem Kibica WTA
2024". To 139 stron pasji do tenisa i być może interesujących dla Ciebie
informacji. Znajdziesz go klikając poniżej.
---------
Komentarze
Prześlij komentarz