O co chodzi z rankingiem Marii Sakkari?

Rok 2021 do którego w tym tekście odwołam się kilkukrotnie był ciekawym okresem w kobiecym tenisie. Cykl rozkręcał się ponownie na dobre po covidowym czasie, który utrudniał ocenę dyspozycji zawodniczek. Osobiście był to dla mnie intrygujący, ponieważ odważnie do czołówki wchodziło wiele zawodniczek (w tym Iga Świątek), które wcześniej nie były wysoko. Widać było w nich umiejętności, ambicje i aspiracje żeby na stałe zagościć w czołówce. Anett Kontaveit, Paula Badosa czy Maria Sakkari wielokrotnie pokazywały ciekawy tenis, a ich rozwój i grę w kolejnych turniejach śledziłem z zaciekawieniem. Hiszpanka i Estonka w najlepszym momencie były nawet numerem 2 na świecie, a high ranking Greczynki to 3 pozycja. Ale to jednak Marię Sakkari po ponad 2 latach nadal możemy wciąż oglądać w czołówce rankingu. Jej ranking wzbudza jednak swego rodzaju kontrowersje. Można się spotkać z opiniami, że jest on zaskakująco wysoki biorąc pod uwagę wyniki i dyspozycję zawodniczki. Ja chciałem podzielić się z Tobą swoimi przemyśleniami i obserwacjami dotyczącymi ostatnich tej sympatycznej 28-latki.


PAP/EPA

Porażki z gwiazdami

Na początek postanowiłem sprawdzić statystyki Greczynki w pojedynkach z najlepszą 10 i 20 rankingu WTA. Wiem oczywiście, że na przestrzeni lat forma (i pozycje) zawodniczek z się zmieniają, ale jest to swego rodzaju odnośnik. Więc jak to wygląda? Z pierwszej 10 Maria Sakkari ma dodatni bilans jedynie z Igą Świątek (3-2), choć ostatnie 2 mecze z Polką przegrała. Dodatkowo na remis jest jej H2H z Ons Jabeur, Marketą Vondrousovą i Coco Gauff (z Amerykanką nie rozegrała jeszcze żadnego spotkania). Z pozostałymi zawodniczkami top 10 ma bilans ujemny, a suma wszystkich pojedynków z nimi rozegranych wynosi 14-24. Nie jest to najlepszy bilans, ale nie nazwałbym go tragicznym.

Do myślenia może dawać jednak inne - bardziej świeże zestawienie. Bilans spotkań Marii Sakkari z top 10 w 2023 roku to 1-10. Ta statystyka daje już mi bardziej do myślenia i skłania do wniosku, że 28-latka ma obecnie duże problemy w pojedynkach z najlepszymi zawodniczkami. I myślę, że tutaj można doszukać się po części odpowiedzi dlaczego Greczynka nie dochodzi często do finałów większych turniejów, co jest jedną z przyczyn zarzutów wobec jej wysokiego rankingu.

Dobrze, a jak to wygląda z zawodniczkami z miejsc 11-20, czyli bezpośrednim zapleczem “elity”? Zgoła inaczej, ponieważ bilans Marii wynosi 22:17. Z tego grona “nie leżą” jej ewidentnie Beatriz Haddad Maia oraz Daria Kasatkina (czyli zawodniczki o bardzo różnych stylach gry), ale z resztą tej grupy bardzo dobrych tenisistek Greczynka radzi sobie co najmniej nieźle. 

Tak więc Maria najczęściej przegrywa mecze z zawodniczkami ze ścisłej czołówki, choć nie jest to zależność. Zdarzają jej się słabsze pojedynki, gdzie porażkę można nazwać niespodzianką. Takie wyniki mają miejsce w turniejach wielkoszlemowych co jest zastanawiające w przypadku dość doświadczonej zawodniczki. I to drugi powód takiego odbioru jej rankingu. 

Zgadzam się jednak, że stwierdzeniem Aarona Levensteina, że statystyka pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego i tak jest w moim odczuciu w przypadku Greczynki. Dlatego w dalszej części tekstu znajdziesz więcej poszczególnych wyników oraz moich odczuć. 


Od lat w czołówce, ale bez historycznych wyników

Kiedy we wspomnianym 2021 roku Maria Sakkari pokonała Igę Świątek w ćwierćfinale Rolanda Garrosa, to upatrywałem w niej główną faworytkę do zwycięstwa w całym turnieju. Bynajmniej nie z powodu wygranej nad Polką, ale błysku jaki miała Maria Sakkari w tym spotkaniu, rundę wcześniej z Sofią Kenin i generalnie w tym czasie. Później przyszedł półfinał z Barborą Krejcikovą, gdzie w kluczowych momentach Czeszka była skuteczniejsza. W trzecim secie Maria Sakkari prowadziła 5:3 i miała nawet piłkę meczową, ale to nie wystarczyło, aby wygrać. Błysk w tym meczu był nadal widoczny, ale jakoś mniej w najważniejszych momentach, bo wtedy 26-letnia zawodniczka po prostu nie zamknęła meczu. I trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w bardzo ważnych spotkaniach Greczynka zazwyczaj prezentuje się jednak nieco słabiej. Tak było przykładowo w finałach “pięćsetek” z Anett Kontaveit w Ostrawie czy Sankt Petersburgu (choć trzeba docenić, że Estonka w tym okresie na hali grała znakomicie) czy finale Indian Wells z Igą Świątek, gdzie sytuacja była analogiczna. Ale czy w meczu finałowym mniejszych zawodów w Palermo Mayar Sherif nie była do pokonania przy optymalnej grze? Wydaje się, że już niekoniecznie.

Mam odczucie, że Greczynce często brakuje przebojowości w tych spotkaniach i paradoksalnie przy jej stylu gry - kortowej agresji w pojedynkach kiedy jest najbardziej potrzebna. Kiedy po drugiej stronie siatki stają zawodniczki, która zrobią na korcie wszystko - oczywiście w granicach sportowej rywalizacji fair-play, aby wygrać ta imponująco wyglądająca zawodniczka wygląda na nieco bezsilną. Jakby była lekko spięta od rywalki i mimo dostrzegalnej woli walki i ambicji nie potrafi odwrócić wyniku seta czy spotkania.


Ogrom ćwierćfinałów i półfinałów

W tym momencie chciałbym poświęcić kilka słów na największy sukces w karierze Marii Sakkari. To nowy temat, bo z jesieni 2023 roku osiągnięty w Guadalajarze. Był to prawdopodobnie najsłabiej obsadzony turniej rangi 1000 w ostatnich latach, ale jednak turniej rangi 1000 to turniej rangi 1000. Greczynka była tam rozstawiona z numerem 2 i zagrała bardzo dobry turniej. W drodze do finału mierzyła się z jedną zawodniczką rozstawioną (Caroline Garcią), a w całym turnieju nie straciła seta. Dzięki temu podczas dekoracji dla zwyciężczyń mogła założyć imponujące sombrero. A co najważniejsze na jej twarzy widać było łzy wzruszenia i szczęścia. 


Poprzednie sezony to przede wszystkim ćwierćfinały i półfinały do których regularnie dochodzi kilkukrotnie w każdym sezonie. Na tym etapie zazwyczaj kończy się jej przygoda o czym wspomnę w dalszej części tekstu. Jeśli jednak chodzi o wygrane turnieje to oprócz zwycięstwa w Meksyku, “Sakka” ma w swojej gablocie “jedynie” trofeum za zwycięstwo w niewielkim turnieju w Rabacie (2019). To naprawdę rzadkie, aby zawodniczka, która od 5 lat kończy sezon w najlepszej 25 rankingu (a od 3 w top10) miała na koncie tylko 2 turniejowe zwycięstwa.

Uważam natomiast, że ranking WTA jest dopracowany bardzo dobrze, a punkty nie biorą się z niczego. W 2023 roku zgromadziła ich po raz kolejny ponad 3000, a to naprawdę pokaźny dobytek. W moim odczuciu Maria zawdzięcza go przede wszystkim ponadprzeciętnej solidności oraz dobrej grze kiedy złapie swój odpowiedni rytm. Ta solidność w 2023 roku doprowadziła ją do 6 półfinałów - w tym 4 rangi 1000. Tak więc była w aż 4 z 9 półfinałów “tysiączek” w tym sezonie. Która tenisistka jeszcze osiągnęła takie rezultaty? Jedynie Iga Świątek i Elena Rybakina. Niezłe towarzystwo, prawda?


Problemy w wielkich szlemach

Przejdźmy do tenisowych wisienek na torcie, które pozwalają zapisać się w historii, czyli wielkich szlemów. We wspomnianym Anno Domini 2021 do którego tak lubię wracać było całkiem dobrze, ponieważ Maria 2-krotnie zagrała w półfinałach (oprócz Rolanda Garrosa, również w US Open, gdzie przegrała z Emmą Raducanu), ale tutaj należy się zatrzymać. Poza tym przez całą swoją karierę 28-latka była poza tym tylko 3 razy na etapie IV rundy i nie osiągnęła żadnego ćwierćfinału. Mało tego. Od 2022 wystąpiła we wszystkich 8 grand slamach, a tylko 1 raz było jej dane zagrać w drugim tygodniu imprezy (IV runda). Idąc dalej, w samym 2023 w 3 turniejach wielkoszlemowych odpadła w I rundzie. Mając to na uwadze, tym bardziej dawać do myślenia może wysoka pozycja Greczynki. Godne odnotowania jest, że jako rozstawiona nie mierzyła się z zawodniczkami teoretycznie lepszymi od siebie, ale sprawdzam to. Przegrywała odpowiednio z Karoliną Muchovą, Martą Kostyuk i Rebeką Masarovą. Z kolei w Australian Open gdzie doszła do trzeciej rundy uznała wyższość Lin Zhu. Oceny tego czy to spodziewane porażki pozostawiam Tobie. Dla mnie porażka z Karoliną Muchovą i Martą Kostyuk nie są dużym zaskoczeniem, ale dwie pozostałe już owszem. Mimo, że pamiętam jak bardzo fajnie Lin Zhu radziła sobie w Melbourne.


Subiektywna ocena umiejętności

Myślę, że jest sporo zawodniczek w tourze, które dysponują większym potencjałem niż Maria, ale z drugiej strony bardziej spektakularne wyniki były w stanie osiągnąć zawodniczki, które nie są raczej lepsze. Bo Maria grać bardzo dobrze w tenisie potrafi. Ma naprawdę dobry, mocny forhend. Potrafi świetnie poruszać się po korcie i skutecznie uderzać również w biegu. Do jej umiejętności technicznych i serwisu też nie mam większych zastrzeżeń. To coś więcej niż fundamenty, którym zawdzięcza bardzo fajną karierę, a które mogą pozwolić na jeszcze większe sukcesy niż ma w CV. 

Warto również docenić jak ambitną i pracowitą tenisistką jest Maria Sakkari, której treningi siłowe muszą budzić podziw również u sportowców uprawiających bardziej siłowe dyscypliny. To z pewnością posiadaczka jednej z najbardziej imponujących sylwetek w kobiecym tourze. Zresztą Maria niejednokrotnie powtarzała, że uwielbia spędzać czas na siłowni, a treningi siłowe są jej ulubionymi. Podoba mi się hasło jakie pada na Netflixie, że wygląda jak Grecka Bogini.





Niekulturalnie zaglądając w metrykę Maria ma 28 lat, a zatem zaryzykuję tezę, że połowa kariery jest za nią. Zmiany i doskonalenie na tym etapie w kobiecym tenisie są już nieco większym wyzwaniem. Zastanawiam się jednak jak bardzo potrzebna jest poprawa gry, aby osiągać jeszcze lepsze wyniki (mam tutaj na myśli przede wszystkim wielkie szlemy). Z pewnością zawodniczka z Aten musi grać lepiej w spotkaniach z najlepszymi rywalkami, gdzie margines błędu jest znacznie mniejszy. Jestem w stanie jednak uwierzyć, że Maria Sakkari w formie z 2021 w roku z pełną wiarą w zwycięstwo jest w stanie osiągać przynajmniej takie wyniki jak w wyżej wspomnianym roku, gdzie moim zdaniem była w swojej najlepszej formie. 

Lekka poprawa dla dużego progresu

Biorąc pod uwagę ambicję i charakter Greczynki największy sukces (sukcesy) w karierze mogą być jeszcze przed nią. Musi jednak nastąpić swego rodzaju przełamanie, a wstrzelenie się z formą być kompatybilne z uruchomieniem instynktu kilerki, który posiada chociażby Iga Świątek. I zaryzykowałbym stwierdzenie, że lekka zmiana mająca na celu udoskonalenie i urozmaicenie swojej gry. Efekty mogą być naprawdę fajne, a Maria będzie słyszeć zwrot “gem, set, mecz Sakkari”, który jest dla niej jak nałóg częściej w ważnych momentach.

Ostatnio mam wrażenie, że Maria Sakkari utraciła też jakby nieco błysku, który był dla niej charakterystyczny kiedy jest w najlepszej formie. A taka iskra była kluczowa w najbliższych sezonach. Wygrana pod koniec sezonu w Guadalajarze może być zastrzykiem wiary, który tchnie w nią dodatkową siłę, a tenis pokazuje rokrocznie, że linia pomiędzy byciem zawodniczką bardzo dobrą (taką jest dla mnie obecnie “Sakka”), a znakomitą jest cieńsza niż tenisowa siatka. Dobrym na to przykładem jest Aryna Sabalenka, która w 2023 weszła na level dużo wyższy wcześniej, a efekty wszyscy znamy. Nie chodzi mi tutaj o powtórzenie osiągnięć, ale wyraźną poprawę swojej gry, a jestem przekonany, że może to zrobić.


Co czeka Marię w nowym sezonie?

W największym skrócie Maria Sakkari punktowała dość regularnie przez cały sezon 2023. Oznacza to, że nie spodziewam się drastycznych zmian w rankingu (szczególnie w dół) w najbliższych miesiącach. Tak więc Greczynka będzie przystępować do turniejów z rozstawieniami, co odwołując się do powyższej części tekstu powinno zadziałać na jej plus. Jeśli na plus rozwinie się też jej gra, to poprawa rankingu jest możliwa. Zresztą, nawet jego utrzymanie będzie nie lada osiągnięciem, bo byłby to 4 sezon z rzędu w najlepszej 10. Konkurentki wydają się być jednak bardzo mocne i aby to się stało Maria Sakkari musi prezentować się jeszcze lepiej na korcie niż w tym sezonie. Ja życzę jej przede wszystkim świetnego wyniku w wielkim szlemie, który może zamknąć usta malkontentom. 

Śledź Marię na Instagramie!: www.instagram.com/mariasakkari

A Ty jak widzisz najbliższy sezon i sezony Marii Sakkari? Uważasz, że najlepszy sezon i sukces jeszcze przed nią? Daj znać w komentarzu jak oceniasz jej dotychczasową karierę oraz potencjał. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odejście Tomasza Wiktorowskiego i moje opinie o sztabie Igi na przyszłosć

Sandra Zaniewska: Tenis na przestrzeni lat stał się bardziej agresywny, ale korty wolniejsze

Skarb Kibica WTA 2024